Now you can Subscribe using RSS

Submit your Email

Strona w przebudowie

Trwają prace nad poprawieniem jakości i funkcjonalności tej strony.
Wszystkie artykuły są dostępne. Przepraszamy za niedogodności.

10 lutego 2016

Dwie metody pomagania

Englih&Management Academy
Akcja Charytatywna: Panny Młode i Anielka Stefaniak

Zaczął się Wielki Post oraz okres rozliczania PITów, co nastraja do przemyśleń o dawaniu. Zacznę jednak, od jednej z myśli Ojców Kościoła, którą przedstawił dzisiaj ksiądz na kazaniu:

Post niesie ze sobą dwa konkretne skutki: oszczędność czasu i pieniędzy. Czasu – abyś się modlił, i pieniędzy – abyś dzielił się z potrzebującymi.  

Dylemat i rozterka

Powoli zbliża się okres rozliczania PITów, a co za tym idzie, podjęcia decyzji, na jaki cel przeznaczyć 1% podatku. Co więcej, chciałoby się pomagać nie tylko „od święta”, ale być wrażliwym i otwartym na potrzeby innych również w tak zwanym okresie zwykłym. I tu rodzi się dylemat i rozterka. Jest tylu potrzebujących, więc czym się kierować w wyborze? Przyznam, że dla mnie samego nie jest to takie proste. Szczególnie w tych miesiącach, kiedy to w każdym sklepie, kawiarni, czy urzędzie widzimy wiele różnych ulotek z opisami osobistych tragedii dzieci i dorosłych. Każda z nich jest przejmująca, jednak nasze zasoby są przecież mocno ograniczone.

Dwie metody pomagania

Zauważyłem dwa style zachowań, które warto opisać, a które pozwalają uporządkować sobie tę sprawę, a nawet znaleźć odpowiednie dla siebie rozwiązanie tej trudnej kwestii wspierania potrzebujących.

Dla mnie rozwiązaniem było skupić się na kompleksowej pomocy jednej, konkretnej osobie. Została nią mała Anielka, córeczka moich znajomych, która cierpi na wodogłowie i rozszczep kręgosłupa. Kompleksowo, czyli od 1% z rozliczenia rocznego, przez inną pomoc finansową, po roznoszenie ulotek, aż po opowiadanie jej historii znajomym z pracy, studiów, życia prywatnego, a także z portali społecznościowych. Dzięki tej stałej relacji, mogę obserwować postępy, zaangażowanie i poświęcenie rodziców, oraz tworzące się wokół takiego dziecka grono dobrych ludzi.

Drugi sposób zachowania przejawia moja koleżanka Ania, która dość często udostępnia na swojej facebookowej ścianie informacje o wielu różnych osobach potrzebujących pomocy. Wiem, że przeznacza 1% na jedną konkretną osobę, jednak swój czas i energię (czyli pozostałe zasoby) rozdziela pomiędzy wielu, czyniąc dla każdego ten drobny gest udostępnienia prośby o pomoc.

Które podejście polecić? Trudno powiedzieć. Do tej pory obstawałem za tym pierwszym, czyli swoim. Korzyścią jest przeznaczenie wszystkich dostępnych środków (nie tylko tych finansowych) na konkretny cel i możliwość śledzenia konkretnych efektów. Takie przywiązanie do jednej osoby daje mi również wewnętrzne, psychiczne poczucie spójności, konkretu i sensu tego, co robię.

Jednak może czasami warto również wykorzystać okazję i przeznaczyć tę odrobinę czasu, energii i środków finansowych na pomoc innym osobom. Do tej pory wydawało mi się, że to takie zbyt duże „rozdrobnienie”, jednak dziś przeczytałem takie oto zdanie: „Dziękujemy tym wszystkim osobom, które polubiły i udostępniły prośbę o pomoc dla naszego synka. Po tym, co zrobiliście, ruszyła fala wpłat.”

Zatem, poznajcie Anielkę

Wystarczy, że zajrzycie na jej stronę na Facebooku - jest tam co czytać i oglądać :)
www.facebook.com/anielkastefaniak

Co otrzymacie w zamian za pomoc?

Wdzięczność dziewczynki i jej rodziców, wyrażoną w konkretny sposób, na przykład na Fanpage’u, w mailu, lub osobiście. Możecie również śledzić postępy w leczeniu, wzloty i upadki, oraz być informowani na co konkretnie przeznaczane są pieniądze. Otrzymujecie również pewność, że pieniądze nie idą na marne, a Jagna i Łukasz, to wspaniali rodzice. To wszystko okraszone zdjęciami ślicznej buzi Anielki.

Anielka Stefaniak

2 stycznia 2016

Szukasz pracy? Podnieś głowę!

Englih&Management Academy

Szukasz pracy? Podnieś głowę!



Tradycyjne rozumienie rynku pracy oswoiło nas z takim oto obrazkiem: dygoczący ze strachu, z opuszczoną głową i zgiętym karkiem, spocony mały człowieczek w drodze na rozmowę kwalifikacyjną, prowadzoną przez nieczułego, prawie że zrobociałego smutnego pana w szarym garniturze. W niepisanej umowie społecznej zgadzamy się na sytuację, w której osoba poszukująca pracy jest traktowana niejako jak petent w urzędzie. Idzie od okienka do okienka i pyta, czy ktoś mógłby go obsłużyć, a gdy zostaje odesłany do innego pokoju, to pokornie daje się prowadzić (lub nawet wodzić za nos).

Popyt i podaż

Na rynku pracy rządzą popyt i podaż. Oczywiście dzieje się to ceteris paribus, czyli z założeniem, że pozostałe aspekty pozostają niezmienne, ale o tym później. Czym w tym kontekście jest popyt? Wcale nie generują go osoby, które nie mają pracy i jej szukają. Wprost przeciwnie! Popyt na rynku pracy reprezentują i kreują pracodawcy, którzy poszukują pracownika. Co w takim razie składa się na podaż? Podażą pracy jest to, co TY oferujesz jako osoba szukająca pracy. Jesteś potencjalnym pracownikiem, który jest gotów sprzedać swoją pracę, przychodzi na rynek i jest otwarty na negocjacje. Tak, to właśnie ty (pozwól, że będę się zwracał bezpośrednio) w swojej ofercie produkt, którym zainteresowani są pracodawcy.

Na ten wyjątkowy „produkt” składają się nie tylko wykształcenie i doświadczenie (standardowe rubryki w każdym CV), ale też gotowość do poświęcenia tych kilkudziesięciu godzin tygodniowo danej firmie, lojalność, punktualność i solidność, otwartość na nowe doświadczenia i chęć pogłębiania swojej wiedzy, dalsze zdobywanie doświadczenia i wiele więcej. Pamiętaj zatem, że to TY masz coś, czego chce (lub nie, ale o tym za chwilę) pracodawca. Nie wspomnę tu już o koszcie alternatywnym twojej pracy, bo przecież zamiast do niej iść, mogłeś robić mnóstwo innych rzeczy, jak na przykład zająć się swoimi dziećmi, nauczyć się nowego języka, czy posiedzieć na działce, lub oczywiście pracować dla konkurencji.

Pracodawcy natomiast, po stronie popytu, bywają wybredni. Oni również przebierają w ofertach i szukają najlepszego „produktu” i osoby, która mogłaby go dostarczyć na najlepszych warunkach. Oczywiście, sytuacja bywa różna, zależnie od tego, czy mamy w danym momencie do czynienia z rynkiem popytu czy podaży. Jednak uważam, że gracze się nie zmieniają i reguły również pozostają bez zmian.

Proponuję, abyś przed wyjściem na rozmowę kwalifikacyjną pomyślała i pomyślał o tym, że idziesz tam jako mniej więcej równie mocny partner w negocjacjach. Ty czegoś chcesz i ta osoba po drugiej stronie stołu też czegoś potrzebuje od ciebie. I to nie byle czego. Potrzebuje (czyli zgłasza popyt) twojej ekspertyzy, doświadczenia, wiedzy ukrytej, która idzie wraz z człowiekiem, a ty to wszystko posiadasz. Negocjuj więc, a nie proś.

Przewaga komparatywna (porównawcza)

Dlatego, jeśli nie masz za wiele do zaoferowania, to niestety stoisz na słabszej pozycji negocjacyjnej. Nie załamuj się jednak, ale staraj się ją zbudować i umocnić swoje portfolio. Wiedz jednak, że to wymaga czasu i wytrwałości. A gdy już zupełnie nie masz co zaoferować? Pamiętaj, że gdy ma się same złe strony, należy skupić się na tej, która jest z nich najmniej zła i nad nią pracować. Jeśli na niczym się nie znam, a jako tako wychodzi mi sprzątanie, to będę najlepszym sprzątającym w firmie i tym będę konkurował. Nie będę szukał pracy, która mi się marzy, ale zupełnie na niej się nie znam, natomiast moim punktem wyjścia będzie to, co jako tako mi wychodzi, i w tym będę się specjalizował.

W Ewangelii był taki jeden, który po stracie pracy mówił sobie. „Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: ‘Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą’. Na to rządca rzekł sam do siebie: Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę” (Łk 16, 1-3). I co zrobił? To, co mu szło najlepiej, czyli wkupił się w łaski wielu ludzi… trwoniąc majątek swego prezesa.

Z kontraktem w kieszeni

Uwaga. Nie namawiam tu oczywiście do oszustw i marnotrawstwa, ale zachęcam do potraktowania siebie nie jako obiektu, który jest przerzucany z magazynu do magazynu na rynku pracy, ale jako podmiot, który ten rynek kształtuje i ma coś niepowtarzalnego do zaoferowania. I zawsze, ale to zawsze bądź otwarty na negocjacje, a nie tylko szukaj łaski pana. Może wspólnie wypracujecie jakiś punkt równowagi, w którym i ty i pracodawca dojdziecie do konsensusu i zakończycie negocjacje z uśmiechem na ustach i kontraktem w kieszeni.

12 września 2015

Trzecia Fala

Englih&Management Academy

Trzecia fala


Ustalając strategię, metody działania oraz kierunki rozwoju, warto wsłuchać się w to, czym żyje społeczeństwo. Szybko może okazać się, że pewne obawy, wyzwania, dążenia i pragnienia społeczne, w bardziej otwarty (bezpośredni) czy ukryty (pośredni) sposób, mogą być inspiracją do rozwoju twojej działalności, niezależnie od tego, czy jesteś menedżerem przedsiębiorstwa, organizacji charytatywnej, czy po prostu chcesz jak najlepiej zarządzać samym sobą.
Od późnych lat pięćdziesiątych, zarówno społeczeństwo jak i cała cywilizacja zaczęły wkraczać w tak zwany etap Trzeciej Fali, która to charakteryzuje się traktowaniem umysłu jako punktu odniesienia. W takim społeczeństwie, to wiedza jest zasobem pierwotnym, informacja materiałem, a masowa produkcja została zastąpiona dywersyfikacją i „demasyfikacją”. Bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, za sprawą nowych technologii, nawiązują się bezpośrednie relacje między producentem a konsumentem. Nie tylko mogą oni wymieniać między sobą w sposób bezpośredni potrzeby i koncepcje związane z produktem, lecz również dowiadują się czegoś więcej o sobie nawzajem w kontekście natury ludzkiej. Źródłem sukcesu i bogactwa stała się informacja i jej przetwarzanie, wdrożone na każdym etapie produkcji, logistyki, serwisu i marketingu.

W centrum zainteresowania współczesnego człowieka leżą sprawy, które nie tylko przemawiają do jego umysłu czy serca, ale też do duchowych aspektów człowieczeństwa. Poniżej przedstawiam trzy takie dzieciny, które w szczególny sposób stanowią dla niego wyzwanie.
Ubóstwo
Gdy podnosi się poziom wody w rzekach, wszystkie łodzie podnoszą się wraz z nim. Ta zasada nie sprawdza się jednak, gdy mówimy o kapitalizmie i równym podziale dóbr, co słusznie zauważa Philip Kotler. Aby lepiej zrozumieć ten problem, wyobraźmy sobie, że urządzamy przyjęcie na sto osób. Po przekrojeniu tortu na pół, oddajemy jedną połowę dwóm osobom, a drugą dzielimy między pozostałych 98 uczestników imprezy.
Papież Franciszek w przesłaniu na Światowy Dzień Żywności zwrócił uwagę na praktyczny aspekt związany z ubóstwem, jakim jest marnowanie żywności. „Olbrzymia ilość wyrzucanego jedzenia, niszczenie produktów i plonów oraz spekulacje cenowe w imię boga profitów” nazwał „najbardziej dramatycznym paradoksem naszych czasów”. Papież zaprasza do podjęcia długoterminowego działania we współpracy z przedstawicielami środowisk wiejskich, na przykład poprzez zagwarantowanie im dostępu do nowych technologii i zaangażowanie w procesy podejmowania decyzji, w celu usprawnienia metod walki z głodem i niedożywieniem.
Takie zdefiniowanie problemu (głód), sprowadzenie go do konkretnego aspektu (niszczenie żywności) oraz wezwanie do działania (współpraca ze środowiskami wiejskimi) wskazują na to, w jaki sposób współczesny przedsiębiorca powinien wyznaczać cele strategiczne i operacyjne swojego działania, odpowiadając, niejako przy okazji, na potrzeby i bolączki współczesnego świata.

Środowisko i zasoby naturalne
Nie da się ukryć, że masowa produkcja i konsumpcjonizm mają negatywny wpływ na środowisko. Coraz bardziej świadome społeczeństwo stara się, jeśli nie powstrzymać, to przynajmniej opóźnić proces niszczenia środowiska. Coraz więcej osób stara się w sposób świadomy i zrównoważony gospodarować zasobami naturalnymi.

Migracja
Palącym wyzwaniem współczesnego świata jest migracja, która na naszych oczach zmienia zarówno struktury społeczne jak i sposób postrzegania świata. Jest to zjawisko na tyle nowe, że nawet Philip Kotler nie wymienia jej w kultowej już książce Marketing 3.0.

Klient też człowiek
Człowiek, świadomy siebie i postrzegany całościowo, czuje się częścią otaczającego go świata oraz odpowiedzialnym za jego mieszkańców. Wyraża się to nawet w najdrobniejszych aspektach codziennego życia, jak segregacja śmieci, przesiadka na rower, czy wzbogacanie diety o produkty bio i eko. Paradoks globalizacji i poszukiwanie regionalizmów, a także inne aspekty współczesnego społeczeństwa stanowią dla niego wyzwanie do współpracy z innymi. W ten sposób pragnie w twórczy sposób odpowiedzieć na wewnętrzne (duchowe) i zewnętrzne (odbierane przez zmysły) wezwanie do przemienienia świata. Ten twórczy potencjał może wnieść nową jakość do strategicznej i operacyjnej działalności przedsiębiorstw, organizacji pozarządowych, czy też osób czujących powiew Trzeciej Fali.

Jedno jest pewne. Człowiek Trzeciej Fali nie pozostawia takich wyzwań bez odpowiedzi, ponieważ przemawiają one do jego ducha i wrażliwości społecznej. Pragnie je zidentyfikować, poznać i odpowiedzieć na wezwanie do działania. Jest to niejako wpisane w filozofię człowieka Trzeciej Fali, dla którego wartością są sprawiedliwość, pokój i integralność stworzenia.

Warto przeczytać:
Kotler P. et alli, Marketing 3.0. Wiley, Hoboken, New Jersey, 2010
Toffler A., Trzecia Fala, Warszawa 1997, PIW (The Third Wave 1980)

http://www.wider.unu.edu/events/past-events/2006-events/en_GB/05-12-2006/ ED: June 19th, 2015
Francis, World Food Day, http://w2.vatican.va/content/francesco/en/messages/food/documents/papa-francesco_20141016_messaggio-giornata-alimentazione.html ED: June 19th, 2015
Francis, Climate Change, http://w2.vatican.va/content/francesco/en/messages/pont-messages/2014/documents/papa-francesco_20141127_messaggio-lima-cop20.html ED: June 19th, 2015
Francis, World Migrants Day, http://w2.vatican.va/content/francesco/en/messages/migration/documents/papa-francesco_20130805_world-migrants-day.html ED: June 19th, 2015
Francis, Laudato Sii, http://w2.vatican.va/content/francesco/en/encyclicals/documents/papa-francesco_20150524_enciclica-laudato-si.html ED June 24th, 2015





Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates