Strona w przebudowie
Trwają prace nad poprawieniem jakości i funkcjonalności tej strony.
Wszystkie artykuły są dostępne. Przepraszamy za niedogodności.
Englih&Management Academy
09:06
 |
| Barbara Rogala |
Dużo się od Grześka nauczyłam. Przeżywanie trudnych sytuacji wspólnie daje poczucie bezpieczeństwa, że również w firmie, nawet jeśli przyjdzie jechać „12 godzin autostopem” , to dojedziemy do celu. Być może naokoło, ale dojedziemy. Grzegorz zdecydowanie umie improwizować, nie tylko w muzyce.
Nasza Księgowa jest więc ciągle pytana. O wszystko. Uczymy się. I nawet ja już umiem zadawać pytania i nie wstydzę się swojej niewiedzy. Zarówno w kwestiach faktur, jak i w tajnikach informatyki, która zdecydowanie nie jest moją pasją…. A jednak wciąż z dumą zamieszczam kolejne wydarzenia zorganizowane przez naszą firmę na stronie. Grzesiek natomiast uczy się ode mnie empatii do ludzi, ich sposobu postrzegania problemu. Jestem dużo bardziej „relacyjna” niż on, dzięki czemu więcej widzę.
Od kiedy założyłam firmę towarzyszy mi wciąż odczucie, że to czego nauczyłam się na studiach nie wystarcza.
Na początku czułam żal do szkolnictwa wyższego. Przyszły bowiem takie czasy, kiedy muzyk, chcąc koncertować zawodowo, musi umieć niemalże wszystko. Dlaczego nie miałam zajęć z komunikacji interpersonalnej, informatyki ( myślę tu o bardziej rozwiniętym programie zajęć niż „włączcie komputery – poćwiczymy Excel…”), planu rozwoju kariery, gdzie dowiedziałabym się o możliwościach, dotacjach itp…
Widzę jednak, że to w moim zaangażowaniu był problem. Wystarczyło dążyć do wiedzy. Co teraz, z niemałą radością, nadrabiam. A dążenia do wiedzy uczę się od własnych dzieci.
Zaśpiewałam i zagrałam setki utworów, brałam udział w niezliczonej ilości projektów, koncertów; począwszy od szkoły podstawowej muzycznej aż po studia wyższe na altówce, a potem na śpiewie, a w końcu jako zawodowy muzyk w różnych instytucjach kultury i sztuki. Odwiedziłam w różnych składach różne kraje. Wiem, że nic innego nie chcę robić w życiu. Wiele razy muzyka sprawiała, że dreszcze emocji przebiegały po moim ciele. Uwielbiam wzruszać ludzi swoją muzyką. Wtedy ma miejsce prawdziwe z nimi spotkanie. Jedyne w swoim rodzaju. Zakładając firmę marzyłam, żeby wspierać podobne wydarzenia. Artystów, którzy właśnie takiego spotkania z publicznością szukają.
Najprzyjemniejszym i naszym ulubionym momentem w prowadzeniu działalności gospodarczej jest moment, gdy ze skrzynki na listy wyjmujemy płytę od jakiegoś artysty… Pojawia się dreszczyk emocji, a jak już dzieci pójdą spać to szuka się tej chwili, aby w końcu muzykę włączyć.
Lubimy dzielić ze sobą te chwile. Potem wspólnie podejmujemy decyzje, czy jesteśmy w stanie jakoś tej muzyce pomóc, czy mamy możliwości, pomysły jak ją wypromować. Ze stosu faktur, ofert, umów i innych papierów wyłania się sedno – promocja dobrej muzyki granej przez dobrych artystów. Tak, Biznes to Sztuka… Nie jest jednak łatwo prowadzić firmę w domu. Na 43 m2, z dwójką małych dzieci, gdy współmałżonek jest partnerem w pracy… Obijamy się o notoryczny brak czasu, bałagan, choroby, jak i swoje cechy charakterów. A jednak… za nami bardzo bogata Jesień Jazzowa. Przed nami pełna pracy Zima. Wiosna ma być również zaskakująca i ciekawa. Ja szukam miejsca w naszej firmie na muzykę klasyczną, w której się specjalizuję. Modlimy się, pytamy, uczymy się, działamy…
„A wiecie co jest dobre na życie? Miłość!!!”
Barbara Rogala z ROGALA MUSIC
Englih&Management Academy
14:10
Muzyka
 |
| Skrzypce z odzysku |
W chwili, gdy ktoś kupuje na aukcji skrzypce Vieuxtemps za 16 milionów dolarów, młoda skrzypaczka z orkiestry Landfill Harmonic przygotowuje się do próby, strojąc swoje skrzypeczki zrobione z kawałka drewna i tektury.
Cateura w Paragwaju, to miasto położone na wysypisku śmieci. Ludzie codziennie przeszukują hałdy, aby znaleźć coś, co dałoby się sprzedać. Dzieci ryzykują życiem, aby wśród sterty gruzu, złomu i kamieni znaleźć coś, co dałoby się sprzedać. Nie łudźmy się jednak, zarobione pieniądze nierzadko wydawane są na narkotyki, a dzieciaki trafiają w końcu do gangów. Na tle takiego krajobrazu trudno jest znaleźć człowieka w człowieku.
Pewnego razu Fabio, nauczyciel muzyki, postanowił wprowadzić eksperymentalny program nauczania. Zamiast myśleć o braku możliwości wprowadzenia okolicznych dzieciaków w świat orkiestr i filharmonii, wprowadził muzykę na wysypisko śmieci. I tak, w szarości i beznadziei zaczęły rozbrzmiewać pojedyncze instrumenty, aż z czasem uzbierała się cała orkiestra.
Członkowie orkiestry Landfill Harmonic grają na instrumentach zrobionych z tego, co znaleźli na śmietniku. Instrumenty dęte, strunowe i perkusyjne to stare szafy, druty, beczki, czy puste kartony i kawałki drewna.
O orkiestrze Landfill Harmonic wiele mówi informacja, zamieszczona na ich fanpage’u: „Świat śle nam śmieci… my odsyłamy muzykę”.
Ale czy te instrumenty naprawdę grają? Grają, i to jeszcze jak! Można ich posłuchać w Internecie i na żywo. Na oficjalnej stronie orkiestry można zapoznać się z ich trasą koncertową, wesprzeć finansowo ich działalność a nawet… zaprosić do Polski.
Dowód na to, że sztuka nie umiera, a świat jest pełen inspiracji, a gdy brakuje możliwości działania, trzeba posłużyć się tym, co się znajdzie.
Warto odwiedzić:
Landfill Harmonic na YouTube
Landfill Harmonic fanpage
--
Autor: Przemysław Wilczyński - tłumacz i konsultant języka angielskiego, twórca projektu Biznes to Sztuka
Englih&Management Academy
15:31
Biznes, Lifestyle
Śniadanie dla menedżera
 |
| Śniadanie dla menedżera / Photl |
Jedną z najbardziej
charakterystycznych cech Ludzi Biznesu jest bezustanny pośpiech. W natłoku
codziennych zajęć nie rzadko zdarza im się zapominać, jak funkcjonowanie na
najwyższych obrotach wpływa na zdrowie i tryb życia. W większości wypadków – niestety
jest źródłem dezorganizacji w regularnym jedzeniu, a przede wszystkim
zaniedbania najważniejszego posiłku w ciągu dnia – śniadania.
Jak ważne jest śniadanie dla
naszego ciała? Jak ułatwia efektywne wykorzystywanie energii w ciągu dnia? Co
zrobić, żeby śniadanie znalazło się w harmonogramie dnia, bez konieczności
poświęcania na jego przygotowanie dużej ilości czasu? Zapraszamy do zapoznania
się z naszymi wskazówkami.
Śniadanie powinno być jednym z
co najmniej trzech posiłków w ciągu dnia i dostarczać nieco ponad 1/3 dobowego zapotrzebowania na energię i
składniki odżywcze. Ponadto powinno być pożywne, zaspokajać głód po długiej
nocnej przerwie, a przede wszystkim na tyle smaczne i atrakcyjne, aby było
motywacją do spędzenia kilku chwil przy stole w czasie porannego zgiełku.
Śniadanie spożyte w czasie
kilkudziesięciu minut od wstania z łóżka niesie za sobą bardzo wiele korzyści.
Zjedzenie porannego posiłku, przede wszystkim:
- dostarcza paliwa – glukozy,
do pobudzenia działania mózgu – osiągamy lepsze wyniki w pracy umysłowej
- ułatwia pracę mięśni –
pozwala osiągnąć większą wydolność i wydajność pracy fizycznej
- zwiększa odporność na stres
- wspomaga odporność na
czynniki chorobotwórcze
- poprawia samopoczucie
- ułatwia utrzymanie należnej
masy ciała
Wiele osób twierdzi, że
ominięcie śniadania pozwala na wydłużenie czasu snu… Nic bardziej mylnego!
Organizm prawidłowo odżywiony już na początku dnia równomiernie zużywa zapas
energii, dzięki czemu praca w godzinach porannych i popołudniowych jest wydajna
i przyjemna, natomiast wieczorem, gdy nadchodzi czas odpoczynku, mamy szansę na
wyciszenie wszelkich procesów trawiennych, co pozwala na zużywanie energii dla
celów regeneracji naszego ciała, cykle dobowe poszczególnych narządów
przebiegają prawidłowo, a nasze samopoczucie z dnia na dzień jest coraz lepsze.
W rezultacie – sypiamy lepiej i budzimy się wypoczęci.
--
Autorka: Joanna Weiner jest specjalistką ds. odżywiania